Bitcoin bańka spekulacyjna 2017

Bitcoin bańka spekulacyjna 2017
Bitcoin

Bitcoin bańka spekulacyjna 2017. Kurs bitcoina odnotował nowy rekord i kosztuje już ponad 4000 dolarów (szczyt został ustanowiony 17 sierpnia 2017 roku i wyniósł 4480 dolarów).

Podział bitcoina, który dokonał się kilkanaście dni temu nie zaszkodził notowaniom, jak spekulowało wielu specjalistów, a wręcz zaistniała sytuacja odwrotna.

Co się zmieniło?

1 sierpnia wystartowała nowa kryptowaluta dzieląca z bitcoinem historię transakcji. Bitcoin Cash. Został stworzony przez „deweloperów” i „górników” . Wystartowali „z przytupem” i w krótkiej perspektywie osiągnęli pewne zainteresowanie. Jak będzie dalej?

Platforma Coinbase oświadczyła, że w planie jest uruchomienie rynku dla nowej kryptowaluty i przydzielenia jednostek użytkownikom posiadającym bitcoiny w momencie podziału schematu.

W ostatnich dniach jednak bardzo głośno zrobiło się na temat artykułu, wskazującego, że na jednej z giełd dochodziło do manipulacji kursem… Nagłośniony został jeden przypadek. Czy jest to tylko wierzchołek góry lodowej? Przyczynek do tego, że poważni inwestorzy inaczej spojrzą na inwestowanie w tego typu waluty? Czas pokaże.

Początek ostrych spadków na giełdach?

Obserwując ostatnie wydarzenia i czytając wpisy kilku „analityków bitcoinowych” można odnieść wrażenie, że „coś” większego może się wydarzyć na giełdzie… Kwestia kolejnych kroków w rozwoju schematu, aby zwiększyć jego przepustowość, tak naprawdę nie jest do końca rozwiązana. To po pierwsze.

Po drugie. Kurs bitcoina pozostawał stabilny wobec dolara amerykańskiego, pomimo pewnych zawirowań na rynku. A następnie wystrzelił. Przypadek, że aż tak mocno?

Oczywiście można twierdzić, że mocne wahania kursu są rzeczą normalną na tym rynku, ale czy aż tak bardzo uzasadnione?

Kurs bitcoina 2017
Źródło: bitcoin.pl

I tutaj może być pomocna niedawna analiza BitCrypto’eda, który zastanawia się nad fundamentami ruchów cen. Opisuje on działania inwestora (lub może grupy inwestorów) na giełdzie Bitfinex. Trader mając dostęp do znacznych środków finansowych, systematycznie wpływa na cenę kryptowaluty, składając zlecenie, a następnie je anulując.

No, i?

No, i w ten sposób, każdy inny inwestor może być wprowadzony w błąd, dokonując transakcji na podstawie arkusza zleceń, widząc, że pojawiło się duże zlecenia kupna lub sprzedaży.

Ale to nie wszystko… Ten sam trader (?) podbija wolumen wystawiając przeciwstawne zlecenia, handlując… sam ze sobą, tak naprawdę. Takie działanie jest możliwe na rynku kryptowalut, na którym nie ma regulacji.

Tylko te dwie sytuacje, a jest ich zdecydowanie więcej, które są używane do manipulowania rynkiem. Ale i co z tego, jeżeli tego rodzaju działania odbywają się na jednej giełdy lub kilku giełdach? Osoby inwestujące w bitcoina obserwują różnice notowań na różnych platformach. Mogą zatem uznać, że dany sygnał cenowy jest istotny, robią określone transakcje i akcja przenosi są dalej.

Na ile takie działania, a na ile popyt i podaż decydują o cenie bitcona? Trudno jest to stwierdzić jednoznacznie. Z pewnością dopóki nie zostaną wprowadzone żadne sensowne regulacje (być może takie jak na normalnych rynkach kapitałowych), to będzie wciąż duży zakres do manipulowania rynkiem. A z pewnością opisania sytuacja jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Obecnie nie jest możliwe, aby stwierdzić, że wszystko odbywa się w 100% właściwie.

Czy bańka pęknie w niedługim czasie (bo ewidentnie wszystko wskazuje, że z taką bańką mamy do czynienia)? Z pewnością inwestorzy muszą być przygotowani na znaczniejszą korektę na rynku. A kiedy ona nastąpi? Tego nie wiemy… Natężenie „naganiaczy” (bo mają prowizję od poleconych) i reklam giełd bitcoinowych pokazujących, np. ile można było zarobić od 2011 roku, inwestując 1000 zł, jest bardzo duże. Nowy pieniądz jeszcze płynie na rynek, ale czy to już apogeum? „Kiedy wszyscy zaczynają o tym mówić, zacznij sprzedawać„. Czy to już ten czas?

A jakie są Wasze przemyślenia? Podzielcie się uwagami w komentarzu.

Jedna myśl na temat “Bitcoin bańka spekulacyjna 2017”

  1. Czy warto zainwestować w Bitcoina? To pewnie najsłynniejsza kryptowaluta świata, ale bez podstawowej wiedzy na tent temat nie ma co ruszać tego tematu. Nie staniesz się milionerem w miesiąc! Trochę mi to przypomina reklamowanie forexu i łatwych pieniędzy. Podobnie jest w przypadku kryptowalut, bo jak można zauważyć, temat bitcoina i innych walut robi się gorący, a to może oznaczać, że balon w końcu pęknie… Ale do przejdźmy do meritum, o tym czym chciałbym się podzielić.

    Mój komentarz nie jest poradnikiem, ale odpowiedzią na pytania zadawane przez początkujących.

    Co to jest Bitcoin?

    Bitcoin to kryptowaluta lub inaczej waluta cyfrowa. W zasadzie to są pieniądze online, ponieważ nie mają formy fizycznej. Podobnie jak w przypadku innych walut można ją wymienić na inne waluty (np. na dolary i odwrotnie), kurs bitcoina zmienia się względem innych walut.

    Kilka plusów?

    1. Jest to waluta zdecentralizowana, co oznacza, że ​​nie ma banku centralnego, który pieniądz emituje oraz kraju lub rządu, który tym zarządza.

    Rynek bitcoinowy nie jest regulowany i to jest moim zdaniem duży minus. Ale jednocześnie jest to minus, ponieważ dysponując dużymi pieniędzmi można nim manipulować (o czym piszesz powyżej).

    Bitcoina można szybko wysłać, bez konieczności korzystania z bankowego pośrednika. To sprawia, że waluta ta jest, aż tak popularna. Zwykły przelew na drugi koniec świata może potrwać kilka dni, korzystając z bitcoina – kilka sekund.

    2. Ograniczony rynek. Jest tylko 21 milionów bitcoinów do „wykopania”, zatem więcej waluty nie zostanie „dodrukowana”. W przypadku tradycyjnego pieniądza, rządy mogą dodrukować, ile się da, walcząc później z inflacją i dewaluacją pieniądza.

    Ograniczenie podaży powoduje, że siła nabywcza pieniądza jest zachowana.

    Czy ograniczona podaż przyczyniła się do aż takiego wzrostu? Z tym może być również. Dla mnie mimo wszystko nie ma inwestycji w bitcoina, jest tylko spekulacja. I to również dla coraz większej liczby osób staje się dużym plusem, nie tylko tej kryptowaluty.

    3. Bitcoin nie jest anonimowy, tak jak sądzi wiele osób. Wszystkie transakcje bitcoina można zobaczyć sprawdzić na Blockchain – publicznym wykazie. Oczywiście dane osobiste nie są widoczne.

    Wady Bitcoina

    1. Dla nie podstawową wadą jest brak regulacji, a tym samym to, że jest podatna na manipulacje kursem.

    2. Duże wahania cen. Jeszcze kilka lat temu były one niewielkie, teraz ceny mogą się zmienić nawet i ponad 20% w ciągu kilku dni.

    3. Trudna analiza rynku ze względu na brak stabilności. Zbyt dużo niewiadomych, które mogą mieć wpływ na jego cenę.

    4. Szybkości transakcji, a właściwie ich spowolnienie. Bitcoin zaczyna borykać się z problemami mniejszych prędkości transakcji i wyższymi opłatami.

    5. Transakcje bitcoinów są nieodwracalne. Jeżeli wyślesz bitcoiny na niewłaściwy adres, to ich nie odzyskasz. W banku jest zresztą podobnie: jeżeli wyślesz pieniądze na niewłaściwy rachunek, to trudno jest te pieniądze odzyskać.

    6. W internecie można znaleźć wiele opowieści osób, które utraciły adresy portfela bitcoinowego (przez włamania, kradzieże telefonów, komputery z wirusami, itp.). Całkowicie straciły swoje pieniądze, bez możliwości ich odzyskania.

    Należy mieć odpowiednią wiedzę na temat gdzie kupować i jak przechowywać bezpiecznie w jakąkolwiek kryptowalutę.

    Decydując się na zakup bitcoinów należy poświęcić przed tem trochę czasu na naukę i sprawdzenie różnych możliwości. Ostrzegałbym od kupowania bezpośrednio od anonimowego sprzedającego. Są godni zaufania, ale i tacy, którzy nie są uczciwi. No i najważniejsza zasada: nigdy nie inwestuj więcej, niż to co możesz stracić.

    P.S. A czy kurs się obsunie i bańka pęknie? Zobaczymy już niedługo!

Możliwość komentowania jest wyłączona.